Na tropie żubrów na Podlasiu

Standard

Podlasie to przecudnej urody "Kraina mlekiem i miodem płynąca", która ma charakter wielokulturowy. Historycznie i obecnie obszar ten jest zamieszkiwany przez Polaków, Białorusinów, Litwinów, Tatarów, Rosjan, Ukraińców, Romów i Żydów. Ten wielonarodowy tygiel potrafi żyć w zgodzie i mieć poszanowanie dla religii i tradycji swoich sąsiadów. To miejsce to nie tylko cenne zabytki, ale i oaza dziewiczej przyrody, które nie napotka się w innych rejonach kraju.

Każdy, kto marzy o wakacjach w centrum polskiej przyrody, ma do swojej dyspozycji liczne noclegi. Wystarczy tylko ułożyć sobie harmonogram zwiedzania regionu – w tym bardzo chętnie pomagają przyjezdnym mieszkańcy, oferując im wynajem noclegów na Podlasiu z przewodnikiem w gratisie.

Wzorcowa jest Puszcza Białowieska, w której zachowały się fragmenty lasów pierwotnych, a wszystko dzięki temu, że była ona miejscem uwielbianym przez polskich i rosyjskich władców, czuwających nad pozostawieniem jej zasobów naturalnych w stanie nienaruszonym. Głównym celem tej troski były polowania, a puszcza była idealna jako miejsce reprezentacyjne dla tego typu pasji królów i carów.

Zmienne dzieje żubrów

Żubr to król Puszczy Białowieskiej, przy czym przez wieki był pożądanym przez myśliwych obiektem i celem polowań. Nawet najbardziej bezmyślne królewskie polowania nie doprowadziły do tragedii w populacji tych zwierząt, chociaż rekordy w zabijaniu zwierzęcia bił August III Sas – wraz z małżonką pewnej jesieni upolował aż 42 okazy. Dopiero I wojna światowa okazała się dla ssaków zgubna. Człowiek w obliczu wojny zatracił umiejętność stosowania się do zasad obowiązujących w puszczy, nie wspominając już o tym jakie krzywdy wyrządzała sobie sama ludzkość podczas tej brutalnej wojny.

Wojsko i miejscowa populacja zaczęła karczować tereny – nielegalne wycinki drzew naruszyły jej zasoby naturalne. Kłusownictwo kwitło – i to właśnie ono wymordowało te olbrzymy co do sztuki. W 1919 roku na rejonie puszczy nie można było trafić na ślad ani jednego okazu. Naukowcy jednak postanowili przywrócić gatunek do życia – z pomocą miały przyjść żubry żyjące w niewoli w ogrodach zoologicznych czy w zwierzyńcach. Te z Niemiec czy ze Szwecji na próżno odbywały długą i żmudną podróż do Białowieży. Dopiero przywiezienie byka z Pszczyny doprowadziło do narodzin cielaka – i tak rozpoczęła się wieloletnia walka o to zacne zwierze, uwieńczona sukcesem – dziś na terenie Podlasia żyje na wolności najwięcej osobników na  całym świecie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>